Najśmieszniejsze Dowcipy - Strona 5000

Zbiór najśmieszniejszych dowcipów z internetu

Zobacz sam:

Przychodzi do Burdelu facet z rozpierd****ona zaba w reku i mowi do
burdelmamy:
- Poprosze kurwe z syfem.
Burdelmama popatrzyla troche zdziwiona - no ale nic klient nasz Pan
- Pokoj nr 8, po schodach - powiedziala.
Facet poszedl, zrobil swoje i wraca zadowolony do burdelmamy by uiscic
oplate.
Burdelmama niemogac pohamowac swej ciekawosci pyta:
- Ale dlaczego chcial Pan kurwe z syfem ?
- nobo wie pani jak ja przelece kurwe z syfem to sam bede mial syfa no nie?
- No tak .
- potem jak ja przelece nianie, to niania bedzie miala syfa no nie ?
- No tak
- potem tato przeleci nianie i on tez bedzie mial syfa no nie ?
- No tak
- potem tato przeleci mame i mama tez bedzie miala syfa no nie ?
- No tak
- przyjdzie mleczarz i jak przeleci mame to on tez bedzie mial syfa no nie ?
- No tak
- No a to ten skurwysyn rozpierdolil moja zabe !!!!!!
Ostatnio stwierdzono u mnie Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi /
SSBSU/.
Przejawia się on następująco:
- Decyduję się na podlanie ogrodu.
- Kiedy rozwijam wąż do podlewania ogrodu, patrzę na mój samochód i
stwierdzam, że wymaga umycia.
- Kiedy udaję się po kluczyki do samochodu, zauważam leżącą na stole
pocztę i rachunki, które wcześniej wyjąłem ze skrzynki.
- Postanawiam przejrzeć pocztę przed umyciem samochodu.
- Kładę kluczyki na stole i wrzucam reklamy do kosza. Zauważam, że
kosz jest pełny.
- Decyduję się odłożyć rachunki i opróżnić kosz.
- Wtedy przychodzi mi na myśl, że wychodząc z koszem do śmietnika
będę blisko skrzynki pocztowej, więc mogę najpierw wysłać rachunki
płatne czekiem.
- Biorę do ręki leżącą na stole książeczkę czekową i stwierdzam, że
został mi jeden czek. Nowa książeczka czekowa jest w biurku w
gabinecie.
- Wchodzę do gabinetu i widzę, że na biurku stoi puszka Coca Coli,
którą niedawno piłem.
- Stwierdzam, że Coca Cola jest ciepła i trzeba ją wstawić do
lodówki.
- Idąc do kuchni z Coca Colą w ręku zwracam uwagę na kwiaty na
parapecie, które wymagają podlania.
- Odstawiam Coca Colę na parapet i odkrywam leżące tam moje
okulary,których szukałem od samego rana.
- Postanawiam, że lepiej będzie, jeżeli je zaraz położę z powrotem na
biurko, ale najpierw podleję kwiaty.
- Odkładam okulary na parapet i idę do kuchni po wodę. Nagle zauważam
pilota telewizyjnego. Ktoś zostawił go na stole kuchennym.
- Zdaję sobie sprawę, że wieczorem kiedy będziemy chcieli oglądać
telewizję będę znowu szukał pilota i nie przypomnę, że jest na stole
kuchennym. Decyduję się położyć go na miejsce przy telewizorze. Tam
gdzie powinien być. Ale najpierw podleję kwiaty.
- Przy nalewaniu wody do dzbanka wylewa się trochę na podłogę.
Odkładam pilota na stół, biorę szmatę i wycieram podłogę.
- Wracam do pokoju i próbuję sobie przypomnieć, co ja właściwie
chciałem zrobić.
Pod koniec dnia:
Ogród jest nie podlany
Samochód jest nie umyty
Rachunki są nie zapłacone
Puszka ciepłej Coca Coli stoi na biurku
Kwiaty są suche
Jest tylko jeden czek w mojej książeczce czekowej
Nie mogę znaleźć pilota telewizyjnego
Nie mogę znaleźć moich okularów
I nie wiem co zrobiłem z kluczykami od samochodu
A kiedy zastanawiam się dlaczego dzisiaj nic nie zostało zrobione
jestem naprawdę zdumiony bo wiem, że przez calutki dzień byłem
bardzo
zajęty i jestem rzeczywiście zmęczony.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to poważny problem.
Mam jeszcze prośbę.
Przekaż tę informację wszystkim, których znasz, bo nie pamiętam komu
ją już opowiadałem.
Nie śmiej się, jeżeli to nie jesteś Ty, Twój dzień nadchodzi !
STARZENIE SIĘ JEST NIEUNIKNIONE
DOROŚLENIE JEST OPCJONALNE
ŚMIANIE SIĘ Z SAMEGO SIEBIE JEST TERAPEUTYCZNE
- Je tu kto???
(bo coś cicho na tej grupie...)
- Tu sie niy jy, tu sie sro!
Hrabia u lekarza.
- Panie doktorze, coś mi się z członkiem stało.
- Proszę okazać, panie hrabio.
- Chwileczkę... Janie, szkatuła!
Do jasnowidza przychodzi klient:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci - mówi jasnowidz.
- To pan tak myśli - zaśmiał się klient - jestem ojcem trójki!
- To pan tak myśli - zaśmiał się jasnowidz